sobota, 14 stycznia 2012

Teutoński przemysł w służbie Hollywoodu

Ach, ci wspaniali mężczyźni z ich wspaniałymi kajdankami, które jednym ruchem zaciskają na nadgarstkach opornego, przyłapanego właśnie złoczyńcy, recytując mu formułę o tym, że ma prawo milczeć! Ileż niezapomnianych scen, iluż niezapomnianych aktorów!

Tymczasem okazuje się, że dzięki "Tajnemu" możemy dość precyzyjnie ocenić nie tylko datę, ale i miejsce powstania tego pomysłowego patentu:



Tak oto niemieccy wynalazcy całkiem nieświadomie położyli podwaliny pod niejedną godną zapamiętania hollywoodzką scenę.

Tymczasem obok wiadomość o skazaniu pewnego niedoszłego artysty niemieckiego na rekordową karę więzienia; niestety, inny niemiecki niedoszły artysta miał się zupełnie nieźle i lada chwila miał wyciągnąć ręce po władzę.

Za: "Tajny Detektyw" nr 49, rok I (20 XII 1931)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza