Wstrząsająca historia celebryty Figurskiego, który wraz z żoną Odetą nie może sobie pozwolić na cotygodniowe sushi, zatoczyła tak szerokie kręgi, że nie było chyba Polaka, który nie uroniłby łzy nad ich ciężkim losem. Znany literaturoznawca porównał nawet Figurskiego do Swanna, który z braku ostatniego franka w kieszeni nie może zaprosić swojej Odetty na cotygodniową wycieczkę do Luwru . Jedna jedyna pani Stanisława (74 l.), przyrządzając wczoraj tradycyjne, ludowe sushi na niedzielny obiad, zerknęła znad maty i ryżu na zdjęcie pary, wyświetlone na jej kuchennym laptopie, malowanym w kierpce, parzenice i kaszubskie pasiaki, po czym rzuciła : "Una odenta i un tyz odenty".
Aby ulżyć parze pariasów w ich codziennym bólu, "Tajny Detektyw" przywołuje dziś gwiazdę przeszłości, o której pamięta dziś tylu, ilu za osiemdziesiąt lat będzie pamiętać o Figurskich. Niechaj historia Magdy Falus stanowi ostrzeżenie dla tych, którzy z taką łatwością nabierają przekonania, że samochody, wycieczki i dobre jedzenie po prostu należą im się z uwagi na ich astralną wprost cudowność:
Za: "Tajny Detektyw" nr 36, rok 4, 2 IX 1934
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Węgry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Węgry. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 23 września 2012
środa, 29 czerwca 2011
Sadystyczny szachista czyli tajemniczy Matuszka
W nawiązaniu do poprzedniego postu przywołujemy dziś historię katastrofy kolejowej, sprokurowanej przez pewnego "sadystycznego szachistę" na linii Budapeszt-Wiedeń w okolicach prowincjonalnego miasteczka Biatorbagy 20 minut po północy 13 września 1931 roku. W wyniku upadku wagonów z wysadzonego wiaduktu, w rozbitym nocnym ekspresie zginęło według różnych danych 22 do 25 osób, a 60 do 120 zostało rannych, z tego 17 ciężko.
Z początku podejrzewano, że za katastrofami spowodowanymi przez Szilvesztra Matuskę (czy też Sylwestra Matuszkę) stoją bojówki nazistowskie, potem zainteresowanie policji skupiło się na komunistach, zwłaszcza kiedy dotarli do właściwego sprawcy (Matuszka był rzeczywiście zaangażowany w tworzenie Komunistycznej Republiki Węgier w 1919 roku); premier Karolyi wprowadził z tej okazji stan wojenny, wykonano też egzekucję na dwóch komunistach (Sallaim i Furście) zatrzymanych w śledztwie dotyczącym katastrofy - jednak z powodu innych zarzutów. Sam Matuszka został zaaresztowany i osądzony w Austrii i Węgrom wydano go tylko pod warunkiem, że nie odpowie gardłem. Trudno powiedzieć, opowieści o tym, że to Bóg kazał mu wysadzić pociąg, były świadectwem choroby, czy tylko linią obrony - ale często podkreśla się, że Matuszka miał osobowość patologiczną, psychopatyczną. Na Węgrzech skazano go na karę śmierci, ale od razu zamieniono ją, ze względu na umowę międzynarodową, na dożywotnie więzienie. Miał uciec z więzienia w Vac w 1944 roku - jeśli to prawda, to nie wiadomo, by wrócił za kratki. Ponoć w ostatnim okresie wojny zajmował się pracą z materiałami wybuchowymi, twierdzono również, że brał udział w wojnie koreańskiej po stronie komunistów - wszystko to są jednak niesprawdzone pogłoski.
Za: "Tajny Detektyw" nr 41, rok I (25 X 1931)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



