Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porady. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 listopada 2011

Porady prawne dla kłótliwych

Obok Wiechopodobnej (acz krakowskiej) scenki z sądu pracy, gdzie toczyły się dysputy na temat tego, czy małżeństwo pracodawczyni jest dzikie, czy niedzikie, mamy szereg porad dla tych, którzy chcieliby się poprocesować i nie wiedzą, czy mogą. Jako że kłótliwość Polakom nie przeszła, proponujemy ten cenny samouczek.


Za: "Tajny Detektyw" nr 39, rok I (11 X 1931)

środa, 3 sierpnia 2011

Urlopowiczom!

Lato, opuszczamy nasze mieszkania, domy, apartamenty, zagrody i chlewiki, pozostawiając całą ich zawartość na pastwę amatorów cudzego mienia. Ktoś może połasić się na naszą pończochę dolarową lub maszynę do pisania (której numeru, jak na złość, nie zapisaliśmy na zabranym w podróż laptopie!).

Ale i kiedy przebywamy na zagrodzie, będąc równym wojewodzie, powinniśmy mieć baczenie na służące, sublokatorów, interesentów; praktyczny poradnik zamieszczony w "Tajnym Detektywie" zamieszczamy i my - w dodatku z praktycznym dodatkiem do wycięcia (lub wydrukowania): formularzem, w który możemy wpisać numer maszyny do pisania oraz szczegółowe opisy posiadanych przez nas kosztowności (w liczbie do czterech).



Za: "Tajny Detektyw" nr 41, rok I (25 X 1931)

środa, 25 maja 2011

Jak śledzić uciekającego sterowcem?

Nieoczekiwanie dwa nowe odcinki  znakomitego poradnika dla śledzących i śledzonych! Ppłk żandarmerii Stepek ofiarowuje swój przekład świeży jak ciepłe bułeczki! Już wiemy, że szukamy pianina na trzecim piętrze, a zleceniodawcy nie należy naciągać na bilety lotnicze dla samej przyjemności latania.

Ujęły mnie lokale, gdzie "istnieje niejako moralny i tradycyjny przymus zamówienia" - tak było kiedyś w Jamie Michalikowej, jeszcze pod koniec lat 90-tych, gdzie na wejściu trzeba było zamówić obowiązkową herbatę (w szklance, na spodeczku) i karpatkę. Ciekawe, czy "moralne przymusy" istniały również w tych lokalach, gdzie "łatwo stwierdzić niewierność małżeńską"?






Za: "Tajny Detektyw" nr 45 i 46, rok I (22 i 29 XI 1931)

sobota, 5 marca 2011

Operując zwierciadłem, unikając dorożek - czyli: jak śledzić w mieście?

Często zdarza się nam śledzić kogoś w mieście - idziemy z pakunkami, w tłumie, z gazetą pod pachą i, na skutek impulsu, nabieramy ochoty do śledzenia. Wokół dostępne rozmaite załomy zabudowy, przejścia podziemne, bramy, a także cały asortyment środków komunikacji. Co wybrać? Jak się kryć? Jak dopiąć swego? Radzi bezbłędny Lothar Philipp.


Za: "Tajny Detektyw" nr 2 (104), rok III (8 I 1933)

wtorek, 8 lutego 2011

Z cyklu "Porady": poznaj włóczęgowskie Esperanto i wybierz odpowiednią broń na kłusownika!

Nie jest łatwo żyć w latach trzydziestych. Esperanto jest dopiero językiem przyszłości, a tymczasem waganci et consortes znaczą wasze domy, samochody są kradzione masowo przez żartownisiów, a słomkowy kapelusz nie stanowi ochrony przed kulami z rewolweru. Dlatego też "Tajny", dbając o P.T. Publiczność, udziela rozlicznych porad, które mogą się przydać każdemu z nas. W przerwach między lekcjami Esperanto, języka przyszłości, proponujemy rozejrzeć się za znakami na futrynie, zerknąć, czy wokół samochodu nie kręcą się jacyś żartobliwie usposobieni jegomoście, a na koniec zajrzeć do sklepu z bronią i zaopatrzyć się we właściwy bębenkowiec, którym można ustrzelić kłusownika w plecy (bo tak jednak bezpieczniej, a przepisy pozwalają).





Za: "Tajny Detektyw" nr 43, rok I (8 XI 1931)