Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kołomyja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kołomyja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 września 2014

Strzelanina, czyli jak policja dzielnie walczyła z praworządnymi obywatelami.

Opowieść o strzelaninie we wsi Rakowczyk pod Kołomyją każe nam sądzić, że miejscowy posterunek był obsadzony przez sierżanta Cruchota (Louis de Funes) i inspektora Clouseau (Peter Sellers): oto prawdziwa slapstickowa komedia pomyłek i strzałów znikąd - niestety, z prawdziwymi ofiarami...


W "Ostatnich wiadomościach" oprócz tego, i owszem, sporo: ciekawa historia o panu, któremu ciągle płonęły sklepy i restauracje, a także wzmianka o Szczerbie-Bazalińskim (o którego zbrodniach, procesie i egzekucji pisałem TUTAJ). Ale najciekawsza jest jednak opowieść o oddziale policji desperacko broniącej inwalidy Fedusiaka przed Fedusiakiem, Fedusiakiem, a także wsią złożoną chyba głównie z Fedusiaków. Zwracam uwagę, że w "Tajnym Detektywie" zawsze podawano nazwiska i imiona przestępców, ofiar i policjantów - tym jednak razem postanowiono ukryć nazwiska stróżów prawa i oszczędzić im dodatkowej kompromitacji na łamach ogólnopolskiego tygodnika.


Za: "Tajny Detektyw" nr 25, rok IV, 17 VI 1934

poniedziałek, 10 września 2012

Mocne babki czyli tipsiary d'autrefois

Dziś stereotypowa dziewczyna gangstera to barbie: długonoga, spalona sztucznym lub prawdziwym słońcem tipsiara (inna sprawa, jak dziewczyny gangsterów wyglądają naprawdę), talia jak u osy, usta jak u Angeliny Jollie, biust jak u Pameli Anderson w latach świetności. Ale inaczej drzewiej bywało, oj, inaczej, zwłaszcza na Pokuciu, gdzie okoliczne wioski terroryzował ponury Hrim oraz jego sztab, uwidoczniony na zdjęciach:


Charakterne kobiety, co się zowią! Widać, że i kochać umiały mocno, i łeb siekierą urąbać nie tylko kurczęciu, ale i większemu zwierzowi.

Za: "Tajny Detektyw" nr 36, rok 4, 2 IX 1934