wtorek, 28 czerwca 2011

Samobójstwo z fasonem, czyli po nas choćby potop

Kiedyś, jak powszechnie wiadomo, wszystko było tańsze, lepsze i z drewna, a pół litra przed wojną było większe niż pół litra dzisiejsze i na dłużej starczało. Można się z tego śmiać - ale kiedy czytamy w "Tajnym Detektywie" o powodach, dla których przed 70 laty prokurowano katastrofy kolejowe, przyznać musimy, że fantazja nie ta, co kiedyś, że rozmachu nam brakło. Talibowie wydają się przy tym żałośnie przewidywalni.



Za: "Tajny Detektyw" nr 42, rok I (1 XI 1931) 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza