poniedziałek, 1 września 2014

Strzelanina, czyli jak policja dzielnie walczyła z praworządnymi obywatelami.

Opowieść o strzelaninie we wsi Rakowczyk pod Kołomyją każe nam sądzić, że miejscowy posterunek był obsadzony przez sierżanta Cruchota (Louis de Funes) i inspektora Clouseau (Peter Sellers): oto prawdziwa slapstickowa komedia pomyłek i strzałów znikąd - niestety, z prawdziwymi ofiarami...


W "Ostatnich wiadomościach" oprócz tego, i owszem, sporo: ciekawa historia o panu, któremu ciągle płonęły sklepy i restauracje, a także wzmianka o Szczerbie-Bazalińskim (o którego zbrodniach, procesie i egzekucji pisałem TUTAJ). Ale najciekawsza jest jednak opowieść o oddziale policji desperacko broniącej inwalidy Fedusiaka przed Fedusiakiem, Fedusiakiem, a także wsią złożoną chyba głównie z Fedusiaków. Zwracam uwagę, że w "Tajnym Detektywie" zawsze podawano nazwiska i imiona przestępców, ofiar i policjantów - tym jednak razem postanowiono ukryć nazwiska stróżów prawa i oszczędzić im dodatkowej kompromitacji na łamach ogólnopolskiego tygodnika.


Za: "Tajny Detektyw" nr 25, rok IV, 17 VI 1934

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza